O książkach,  Wydawnictwo Jaguar

“Złotowidząca. Księga pierwsza. Ucieczka” – Rae Carson

Leah Westfall to piętnastoletnia dziewczyna z darem złotowidzenia. Oprócz magicznych umiejętności posiada również kochającą rodzinę i prawdziwego przyjaciela Jeffersona.  Gdy ojciec Leah podupada na zdrowiu, jego obowiązki spadają na dziewczynę. W takich okolicznościach córka Westfalla nabywa umiejętności jakich nie powstydziłby się doświadczony w pracy mężczyzna. Uprawia ziemię, opiekuje się gospodarstwem, a nawet poluje. W między czasie korzystając z daru złotowidzenia dostarcza ojcu cenny kruszec. Jednak znalezione złoto nie może być głównym środkiem utrzymania rodziny, ponieważ Westallowie żyją na ziemiach, gdzie już dawno zostało ono wydobyte. Każda, nawet najmniejsza spieniężona grudka, może być powodem do podejrzeń. Przez skrywaną tajemnicę, rodzina Leah nie chce zwracać na siebie niepotrzebnej uwagi. Niestety bohaterka odkrywa, że do grona wtajemniczonych dołączyła jeszcze jedna osoba, przez którą dotychczasowe życie dziewczyny drastycznie się zmienia. Po tragicznym zajściu Leah zmuszona jest ruszyć w drogę. Postanawia udać się do Kalifornii, gdzie odkryto złoża złota. Tam ma zamiar zacząć żyć na nowo. Dziewczyna zakłada ubrania ojca i wciela się w chłopaka, by móc bezpiecznie oddalić się od miasta, w którym przebywa jej prześladowca. Czeka ją niebezpieczna i wycieńczająca podróż, podczas której będzie musiała przezwyciężyć strach i porzucić rozpacz. Gorączka złota budzi się do życia, a Leah musi stawić jej czoła.

Dowodem na to, że “Złotowidząca” to bardzo dobra książka, niech będzie fakt, że zaraz po przeczytaniu księgi pierwszej zabrałam się za drugą i pomimo braku czasu skończyłam ją w dwa dni. Z seriami mam ten problem, że zazwyczaj muszę przebrnąć przez połowę pierwszego tomu, żeby oswoić się z bohaterami i przywyknąć do stylu autora. Natomiast w tym przypadku, od pierwszych chwil wciągnęła mnie fabuła. “Złotowidząca” napisana jest w lekkim i naturalnym tonie. Czytając można spokojnie skupić się na historii, bez rozszyfrowywania zawiłych metafor, przemieszczania się między różnymi czasami, czy skokami między bohaterami. Narracja prowadzona jest z perspektywy głównej bohaterki i nie zmienia się to na przestrzeni rozdziałów, co jest dużym plusem.

W książce nie brakuje pełnowartościowych postaci. Leah Westfall jest osobą mocno stąpającą po ziemi, dojrzałą, odważną i nie bojącą się ciężkiej pracy. Decyzje, które podejmuje są dobrze przemyślane. Nawet w kryzysowych sytuacjach potrafi zachować zimną krew i stworzyć plan awaryjny. To osoba, której się dopinguje i którą się podziwia.

Muszę z zaskoczeniem przyznać, że ponownie “oceniłam książkę po okładce”. Pomimo uprzedzeń do historii z motywem drogi i nieskrywanej niechęci do Westernów, z ręką na sercu stwierdzam, że to była świetna lektura. W prawdzie nie była to podróż pełna akcji, ale postacie pojawiające się wraz z biegiem wydarzeń uzupełniały całość. Choć spodziewałam się powieści czysto fantastycznej, to przyznam, że dostałam coś o niebo lepszego. Przedstawienie realiów tamtych czasów było tak realistyczne, że czułam się jak uczestnik przygody. Dla takiego laika jak ja, ta namiastka historii była lekcją i jednocześnie wspaniałym doświadczeniem.

 

Moja ocena:7/10

 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *