O książkach,  Wydawnictwo Jaguar

“Złotowidząca. Księga druga. Schronienie” – Rae Carson

Leah Westfall od momentu, w którym postanowiła uciec przed wujem, przyjęła imię Lee McCauley. Jej towarzysze już wiedzą, że jest dziewczyną. Złotowidzenie to ostatnia tajemnica rozdzielająca ją i jej przyjaciół. Po morderczej przeprawie w drodze do Kalifornii między grupą stworzyła się więź nie do rozerwania. Stali się rodziną, a przed rodziną nie ma tajemnic. Bohaterka postanawia odsłonić ostatni element z jej życia i wyjawia sekret złotowidzenia. Nie chce narażać przyjaciół na niebezpieczeństwo i pragnie, aby sami zdecydowali czy zostać z nią, czy odejść. Gdy wszystko zostaje wyjaśnione, grupa zaczyna tworzyć prowizoryczny obóz i zabiera się do pracy. Dzięki Lee trafili na złotodajne pole, a z jej darem wydobywanie złota odbywa się bezproblemowo. Spokój i poczucie bezpieczeństwa, za którym tak tęsknili nie trwa długo. Szybko przychodzi im się zmierzyć z tym, czego tak się obawiali. Wuj Hiram, morderca rodziców Leah, już wie gdzie jej szukać. Po jego próbach zastraszenia obozowiczów, dziewczyna nie chcąc już nikogo narażać na niebezpieczeństwo, zgadza się stawić czoła wujowi. Jefferson i Tom postanawiają jej towarzyszyć w podróży do Sacramento. Niebawem okazuje się, że czeka na nich zasadzka i Hiram zdobywa przewagę. Bohaterom przyjdzie się zmierzyć z niebywałym okrucieństwem i bezdusznością panującymi w obozie, którego właścicielem jest morderca rodziców Leah.

Muszę przyznać, że księgę drugą “Złotowidzącej” nieco lepiej czytało mi się niż księgę pierwszą. Bieg wydarzeń nie był taki monotonny, jak to było w “Ucieczce”. Akcja nabrała tempa, a ukazana wszechobecna tyrania i przemoc wzbudzała skrajne uczucia. Podczas czytania przeżywałam wszystko wraz z bohaterami, współczułam i nienawidziłam razem z nimi. Niewolnictwo, dyskryminacja rasowa i problematyka statusu społecznego kobiet były pokazane od tzw “kuchni”. Ponownie Rae Carson obdarowała mnie krótką lekcją historii, z której wyniosłam wiele dobrego. Tytułowa postać dojrzała, a wraz z nią metamorfozę przeszedł również sam styl pisarki. Wartościowe przemyślenia, którymi dzieliła się z nami Leah momentami doprowadzały mnie do łez, a siła i odwaga jaką emanowali jej przyjaciele wzbudzały podziw. Przeciwne odczucia wzbudzała postać wuja Hirama, który obdarty był z wszelkich etycznych i moralnych zachowań, jedynie w stosunku do Lee okazywał czasami odrobinę współczucia. Do tej pory zastanawiam się czy był zepsuty do szpiku kości, czy zawładnęła nim gorączka złota, czy istniał jeszcze inny motyw. Mimo wszystko nie istnieje żadne usprawiedliwienie dla czynów, których się dopuścił.

Z niecierpliwością czekam na trzeci tom “Złotowidzącej”. Nie mogę się doczekać kiedy dowiem się jak potoczyły się losy Leah i Jeffersona. Czy dar złotowidzenia nas jeszcze czymś zaskoczy, jak miało to miejsce w części drugiej. Jestem zachwycona obiema częściami i czuję, że ostatnia będzie ukoronowaniem całej serii.

Moja ocena: 7/10

 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *