Dom Wydawniczy REBIS,  O książkach

„Pośród cieni” – Agnieszka Hałas

Tytuł: „Pośród cieni”
Cykl: Teatr węży (tom 2)
Autor: Agnieszka Hałas
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: REBIS

„Pośród cieni”, to kontynuacja serii Agnieszki Hałas pt. „Teatr węży”. Kilka słów o części rozpoczynającej cykl znajdziecie w poprzednim wpisie.

Brune Keare, któremu nadano drugie imię – Krzyczący w Ciemności, w dalszym ciągu wiedzie życie w podziemiach, skutecznie ukrywając się przed srebrnymi magami. Dzięki swym umiejętnością alchemika stale napływają do niego nowe zlecenia na eliksiry, czy leki. Żmij nie musi posuwać się do niemoralnych czynów i może zgodnie z własnym sumieniem zarabiać na swoje utrzymanie. Takim sposobem mężczyźnie udaję się wciąż pozostać trudnym do wykrycia. Jego życie i sposób w jaki nim kieruje nie wpływa negatywnie na Ekwilibrium. Jednak słowo ma wielką moc, a o Krzyczącym zaczęto szeptać wiele. Jego talent i dar, który posiadł szybko zyskał rozgłos. Coraz bardziej zaczęto się nim interesować. Chcąc, nie chcąc wieści o magu skażonym czarnym darem dotarły również do samej Elity. Główny bohater nie poddaje się i za wszelką cenę stara się ocalić życie, jak się okazuje w toku wydarzeń, nie tylko swoje. Niestety ciągłe ucieczki, utracone wspomnienia i dar, który co jakiś czas rzuca cienie na duszę Brune, dają się we znaki. Zaczyna powątpiewać w swój zdrowy umysł i dla złagodzenia skutków nieustannego stresu, sięga po opium. Ukoronowaniem nieciekawej sytuacji, w jakiej się znalazł, są nawiedzające go sny, które zdają się niebezpiecznie wykraczać poza granice śnienia.

Ten krótki wstęp to tylko namiastka z całości książki, która sama w sobie jest kolejnym misternie wykreowanym dziełem autorki. Czytając „Pośród cieni” i „Dwie karty” zdałam sobie sprawę, że nie potrzebnie szukam dobrej fantastyki w zagranicznych pozycjach. Nie wiem skąd u mnie to uprzedzenie do polskich autorów, ale ostatnimi czasy postanowiłam przełamać blokadę i zaczęłam zaprzyjaźniać się z twórczością naszych rodaków. Muszę przyznać, że to była dobra decyzja.

Drugi tom „Teatru węży” utrzymał ten sam poziom, co pierwsza część. Miałam wrażenie, że czytam dalej tę samą książkę. Jak dotąd seria jest spójna i świetnie skonstruowana. Pomimo skoków między bohaterami na przestrzeni rozdziałów, nie sposób było stracić wątek. Przyzwyczaiłam się również do mroku podziemi i duszącej atmosfery tuneli. Jest to seria dark fantasy, ale przez większość czasu można było dostrzec, że poruszane są w niej problemy dzisiejszych czasów. Wszechobecna manipulacja, żądza władzy, ludzkie zakłamanie, lekceważenie słabszych i biedniejszych, to tylko fragment tego co zawiera ta pozycja. W całej historii, na szczęście, nie brakuje też pozytywnych aspektów. Relacja między niektórymi bohaterami można określić jako przyjacielskie. Natomiast w sferach podziemi, gdzie ludzie zepchnięci są na samo dno ubóstwa i zepsucia, można dostrzec przejawy solidarności i moralności. Sam Brune jest przykładem na to, że nie ocenia się człowieka po pozorach.

Podczas lektury „Pośród cieni” nie tylko można odbyć mroczną podróż przez sfery, ale również zaczerpnąć kilka ważnych lekcji. Refleksje wraz z biegiem wydarzeń nasuwają się same. Po takie książki warto sięgać częściej.

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz bardzo dziękuję Domu Wydawniczemu REBIS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *