O książkach,  Wydawnictwo Novae Res

“Płonący lód” – Patrycja Kuczyńska, Monika Rępalska 


Tytuł: 
„Płonący lód”
Autor: Patrycja Kuczyńska, Monika Rępalska
Liczba stron: 457
Data wydania: 20 sierpnia 2018
Wydawnictwo: Novae Res


Dziś przygotowałam dla Was parę słów na temat debiutanckiej powieści Patrycji Kuczyńskiej i Moniki Rępalskiej pt. “Płonący lód”. Jest to erotyk z fabułą powszechnie używaną w książkach New Adult, czyli historia dwójki młodych ludzi, których znajomość rozkwita podczas roku akademickiego, a tłem ich perypetii są studenckie imprezy. Główna bohaterka Lexi już na samym początku fabuły ma tę wątpliwą przyjemność poznania Knoxa. Aroganckiego i despotycznego kolesia, któremu wszyscy się kłaniają. Bohaterka najwidoczniej przyciąga go do siebie jakąś niewytłumaczalną siłą, ponieważ ten bez wyraźnego powodu wpada na nią i zaczyna jej grozić. Mimo że sytuacja jest bardzo dziwna i dość przerażająca to między bohaterami rozpala się płomień pożądania. Ten incydent jest idealnym odwzorowaniem całej znajomości Lexi i Knoxa, która od momentu ich pierwszego spotkania polega na słownych i cielesnych przepychankach przeplatanych falami namiętności.

Fenomen takich książek tkwi w tym, że choć człowiek przebrnął przez setki podobnych historii, to wciąż sięga po kolejne. Myślę, że dzieje się tak, ponieważ poruszają one kwestie bardziej intymne, o których wstydzimy się głośno mówić. Pobudzają naszą wyobraźnię i sprawiają, że możemy wejść w buty bohaterów, chłonąć ich emocje, przeżywać wzloty i upadki. To trochę tak jakbyśmy zyskali życie w bonusie.

Narratorami książki są naprzemiennie Lexi i Knox, mamy tu do czynienia z narracją pierwszoosobową. O ile w przypadku dziewczyny ta forma się sprawdziła, to gdy tylko głos zabierał Knox, z niecierpliwością czekałam końca jego kwestii. Muszę przyznać, że pierwsze rozdziały, sam na sam z myślami tego egocentrycznego aroganta były nie do zniesienia. Niestety mam w sobie ten złośliwy gen, który każe kobietom podążać za takimi typami jak Knox. Oficjalnie go nienawidziłam, ale skrycie czekałam na jego kolejny ruch. Jak to zwykle w takich książkach bywa, nasz bohater pod koniec fabuły ściąga maskę tyrana i ostatecznie zyskuje przy bliższym poznaniu.

Lexi od samego początku pokazuje pazury i nie daje się zastraszyć. Nie wzruszają jej groźby rzucane przez chłopaka. Choć wielokrotnie przed nim ucieka, szybko otrzepuje się z porażki, przygotowując w myślach kolejną zemstę. Dziewczyna przez swoją postawę i zaciętość jeszcze mocniej intryguje Knoxa osiągając przez to efekt odwrotny od zamierzonego. Zamiast go zniechęcić, jeszcze bardziej go prowokuje.

W książce pojawia się również wątek poboczny, dotyczący relacji ojciec – syn. Śledząc stosunki Knoxa i jego ojca poznajemy czynniki jakie miały wpływ na kreacje charakteru chłopaka. Można by rzec, że jego zachowanie w pewnym sensie było uzasadnione, aczkolwiek nie da się go w żaden sposób usprawiedliwić.

“Płonący lód” to lekka lektura, która sprawdzi się w te gorsze dni, kiedy chcemy na chwilę zapomnieć o świecie nas otaczającym i przenieść się tam, gdzie przeżyjemy coś nowego. Książka napisana poprawnie i przystępnie, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Mimo tego, iż czasami irytowało mnie zachowanie bohaterów, to znalazłam w niej to, czego szukam w tego typu literaturze.

Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz dziękuję serdecznie Wydawnictwu Novae Res:

One Comment

  • nerola

    Jak na debiut to brzmi całkiem dobrze. Podoba mi się, że jest takie wydawnictwo jak Novae Res, które daje szansę nowym autorom. Miałabym może obawy co do dwóch autorów piszących jedną książkę, ale warto zobaczyć jak wyszło 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *