Aktualności,  O książkach,  Wydawnictwo Otwarte

„Błoto” – Hillary Jordan



Tytuł: 
„Błoto”
Autor: Hillary Jordan
Liczba stron: 352
Data wydania: 16 kwietnia 2018
Wydawnictwo:  Otwarte


Laura to jedyna z córek Chappellów, która w wieku 30 lat wciąż była panną. Nadzieje na znalezienie męża malały z każdą sekundą. Mimo to, akceptowała taki stan rzeczy, lubiła swoje życie takim jakim było. Tymczasem ku uciesze matki, Teddy – brat Laury, przyprowadza na obiad swego nowego szefa, Henry’ego. Jego wizyta staje się punktem zwrotnym w życiu kobiety. Mężczyzna oświadcza się jej, a ona odbiera to jako niebywały łut szczęścia. Pobierają się, przeprowadzają do małego domu w pobliskiej okolicy i tam wiodą swe przyziemne życie. Szeregi rodzinne w końcu zapełniają dwie córki, Amanda i Isabelle. Laura z pasją oddaje się urokom codzienności, jednak jej harmonijny świat niebawem ma legnąć w gruzach. Tragedia jaka przytrafia się siostrze Henry’ego warunkuje dalsze losy rodziny. Mężczyzna, informuje żonę o kupnie farmy, na którą mają wyprowadzić się wraz ojcem Henry’ego. Budynek do jakiego się przenoszą jest w opłakanym stanie, a otacza go błotniste podwórze i bezkres ziemi. Poprzedni właściciel porzucił farmę, a głównym powodem były liczne opady, które czasami odcinały drogę wyjazdową. Wśród ludzi zajmujących się ziemią znalazła się rodzina Jacksonów, czarnoskórych samodzielnych dzierżawców. To Florence Jackson ma wkrótce zacząć pracę jako pomoc domowa u McAllanów.  Tymczasem teść Laury okazuje się być cynicznym i grubiańskim nierobem, który co rusz wydaje rozkazy i pomiata innymi. Niestety najgorsze jeszcze ma nadejść, a kobieta niebawem ma się przekonać, że ludzie sami sobie potrafią zgotować piekło na ziemi.

Dyskryminacja poszczególnych grup rasowych to kwestia, która w kręgach literatury poruszana była wielokrotnie. Jednak prawdą jest, że ilu pisarzy, tyle jest punktów widzenia na dany temat, a każdy z nich jest na swój sposób unikalny. Zainteresowanie zjawiskiem rasizmu jest duże, ponieważ ludzie chcą zrozumieć podłoże takiego zachowania. Hillary Jordan w swojej powieści zawarła dogłębną analizę przeżyć ludzkich i we własny, niezwykły sposób przeprowadziła ważną lekcję.  Materiał myślowy zgromadzony w książce zmusza nas do refleksji nad istotą problemu w niej poruszanego.

Autorka zabiera nas do świata podszytego rasizmem, w którym na pozór zwykła historia staje się tłem dla dramatycznych wydarzeń. Choć trudno tu mówić o głównym bohaterze, miałam wrażenie, że to właśnie relacja Laury stanowiła epicentrum powieści. Jej postać przechodzi diametralną metamorfozę na przestrzeni fabuły. Z cichej kobiety o niskim poczuciu własnej wartości przeobraziła się w nieugiętą i charakterną żonę i matkę, stawiającą dobro i bezpieczeństwo swojej rodziny ponad wszystko.

Kolejnym istotnym elementem tej powieści jest relacja jaka zaistniała między Jamiem – bratem Henry’ego, a Ronselem – synem Florence i Hapa Jacksonów. Przyjaźń, która ich połączyła miałaby szansę przetrwać w świecie bez podziałów. W świecie, w którym ludzie traktowani są na równi niezależnie od koloru skóry. Realia tamtejszego życia były jednak brutalne, a ich znajomość była naruszeniem zasad panujących w lokalnej społeczności.

“Po raz pierwszy w życiu czułem się przede wszystkim człowiekiem, a dopiero potem czarny.”

W tym momencie można sobie zadać pytanie. Czy naprawdę potrzeba wojny, aby ludzie zaczęli się jednoczyć? Aby dostrzegli wagę wartości nadrzędnych? Autorka poprzez kreacje tych dwóch bohaterów pokazała jak uczestnictwo w konfliktach zbrojnych pustoszy ludzką psychikę. Wszechobecne okrucieństwa, bezlitośni oprawcy i bezmiar cierpienia to obrazy, które zapadają w pamięć i okaleczają. Ludzie powracając z pola walki nie potrafią się odnaleźć w szarej codzienności, a przez cały czas towarzyszy im uczucie jakby stracili na wojnie część siebie. Jakby wydarła z nich ułamek duszy i pozostawiła pusta przestrzeń, która nigdy już nie zostanie zapełniona.

“Im dłużej przebywałem z chłopakami z innych części kraju, tym bardziej wściekałem się na siebie. Zaciągnąłem się do wojska i miałem narażać życie za ludzi, którzy nienawidzili nas tak samo mocno jak szkopów i japońców, a może jeszcze bardziej.”

Mam wrażenie, że ta niesamowita powieść jest pełna przeciwstawności. Delikatność i prostota bijąca od Laury, skontrastowana z postacią Florence, postawną kobietą, która wyróżniała się niebywała siłą charakteru. Ekspresyjne obrazy wojny przewijające się we wspomnieniach Jamiego i Ronsela, zestawione z jałowością krajobrazu farmy. Na koniec potęga matczynej miłości, zderzona z nienawiścią na tle rasowym.

Florence o ziemi:

“To ona połyka ich krew i pot, połyka krew i pot ich kobiet i dzieci, a kiedy weźmie już wszystko, na koniec połyka ich ciała i przeżuwa tak długo, aż staną się jednym – oni i ona.“

Ta pozycja jest przykładem na to, że można umiejętnie i przystępnie poprowadzić narrację wieloosobową, a przy tym zachować ład konstrukcyjny. Autorka nie gubi się w tłumie stworzonych przez siebie bohaterów. Każda z postaci została skonstruowana bardzo realistycznie i wyróżniała się na tle pozostałych. Książka została napisana z dużą swobodą i zwięzłością. Hillary Jordan jednym zdaniem potrafi porazić czytelnika i wywołać gamę różnorodnych emocji. Jest to powieść bogata w postacie, a co za tym idzie również w problemy, z którymi się zmagają. W sposób dosadny zaprezentowano tu różne poziomy człowieczeństwa. Czytając dochodzimy do wniosku, że Ci którzy wytykają palcem ludzkie odmienności, umniejszając przy tym ich wartość, są zepsuci i zakompleksieni. W tej powieści każda relacja jest istotna, a przedstawienie wielu punktów widzenia nadaję historii wielowymiarowości. Hillary Jordan znakomicie panuje nad tematem, pomimo trudnej narracji.

“Błoto” jest powieścią, którą powinien przeczytać każdy. Bez reszty pochłania uwagę czytelnika, a w swej treści zawiera prawdę, której nie powinniśmy omijać obojętnie. Nie ma tu miejsca na wyidealizowanych bohaterów, ukazana jest tylko dramatyczność życia, smutny świat i problemy, które tak łatwo nam ignorować.

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję:

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *