O książkach,  Wydawnictwo HarperCollins

“Spacer na krawędzi” – Sherri Smith

 

“-Wiesz, że jestem dobrym człowiekiem…- to ulubiona sentencja wszystkich złych ludzi, których poznałam.

 

Gdy nadeszła ku temu okazja z wielka ulga Mia wyprowadziła się z rodzimego miasta. Umieszczona w hospicjum matka, która wskutek wypadku samochodowego doznała poważnego uszkodzenie mózgu, pozostała pod okiem brata bliźniaka Mii – Lucasa. Dziewczyna po studiach farmaceutycznych podjęła pracę w lokalnej aptece, dzięki czemu było ją stać na wynajęcie wymarzonego mieszkania. Mimo szczerych chęci, komunikacja z bratem w ostatnich dniach była bardzo utrudniona, jednak Mia tłumaczyła to różnymi godzinami pracy. Nie niepokoiły jej pobieżne wiadomość przychodzące od brata w poprzednich tygodniach. Przeżyła ogromny szok, gdy otrzymała telefon z posterunku policji z prośbą o wstawienie się na rozmowę dotycząca sprawy domniemanego morderstwa, w której głównym podejrzanym jest Lucas. Rozgorączkowana, zabrała najpotrzebniejsze rzeczy, w tym kosmetyczkę z lekami, które stanowiły dla niej ostatnie koło ratunkowe w sytuacjach kryzysowych. Gdy dotarła na miejsce wszystkie wspomnienia związane z jej dzieciństwem wróciły ze zdwojoną siła. Przypomniały jej się wszystkie dni, w których musieli wraz z Lucasem troszczyć się o siebie i o swoja nieustająco pijaną matkę. W zaaklimatyzowaniu się nie pomogły również informacje jakie pozyskała podczas rozmowy z policjantami, otóż przedstawili pewne dowody obciążające brata i zaręczyli, że posiadają świadków jego nieetycznego zachowania względem nieletnich uczennic. Mia jest jednak przekonana, że cały ten opis całkowicie przeczy obrazowi jej bliźniaka i robi wszystko aby oczyścić go z zarzutów. Niestety, lekomania, która daje o sobie znać, zaburza jej percepcję, a z czasem rozbudza nieufność co do własnych osądów. Czy Mia odnajdzie zaginionego brata i rozwikłana tajemnice śmierci uczennicy? Koniecznie sprawdźcie sami!

Sherri Smith stworzyła naprawdę realistyczny i niepokojący thriller, który czyta się w błyskawicznym tempie. Atmosfera napięcia towarzyszy nam już od pierwszych stron książki i to między innymi dzięki niej tak łatwo jest nam zbudować więź z opowiadaną historią. W strukturze fabuły nie brakuje również chwil wytchnienia, które pozwalają nam na moment odpocząć od stresujących wątków pojawiających się w rozgrywanej akcji. Oczywiście już na samym początku autorka podsuwa nam zagadkę, której rozwiązanie zajmuje bohaterce prawie całą książkę.

Widzimy świat oczami Mii, dlatego wszelkie informacje dotyczące sprawy związanej z morderstwem nastolatki, zdobywamy za jej pośrednictwem. Jak już dowiedzieliście z opisu fabuły, dziewczyna cierpi na lekomanię. Połyka tabletki, nie tylko by uśmierzyć ból ciała, ale i duszy. Ironią wydaje się być fakt, że to właśnie farmaceutka popada w ten zgubny i niebezpieczny nałóg, który swoją drogą, o wiele trudniej rozpoznać niż alkoholizm czy narkomanię. Góra niewiadomych piętrzy się nieubłaganie, a zawartość prywatnej apteczki podstępnie ją kusi. Walka z nałogiem nie trwa długo, przy pierwszej nadarzającej się okazji Mia sięga po ‘lekarstwo’.

Czytając “Spacer na krawędzi” miałam nieodparte wrażenie, że każde słowo, spostrzeżenie dostrzegane oczami głównej bohaterki, czy wydarzenie jest bardzo ważne. Zdawało się jakby na każdym kroku czaiło się rozwiązanie zagadki. Przez to krąg podejrzanych bezlitośnie się poszerzał, a ja czułam się jakby zażywała wymieniane w książce farmaceutyki. Autorka podsuwała nam dyskretne podpowiedzi, które zaraz kwestionowaliśmy, ponieważ pojawiały się nowe, równie prawdopodobne wersje zdarzeń.

Nie ukrywam, że bardzo chciałabym odnieść się do zakończenia jakie zaserwowała nam Sherri Smith, ale zdaję sobie sprawę, że jest mnóstwo osób, które lekturę tej książki mają jeszcze przed sobą. W tej sytuacji jestem w stanie napisać tylko tyle, iż rozwiązanie budowanej intrygi okazało się naprawdę zaskakujące. Przyznam, że w trakcie czytania dostrzegłam pewne zwiastuny będące zapowiedzią takiego rozwiązania zagadki, ale zginęły one pod natłokiem różnorodnych opcji.

Język autorki jakim się posługiwała był jak najbardziej zrozumiały i staranny. Podczas lektury miałam wrażenie, że autorka nie opowiada, a pokazuje odtwarzane w historii wydarzenia. Jestem całkowicie usatysfakcjonowana sposobem w jaki Sherri Smith poprowadziła przebieg fabuły, oraz tym jak wykreowała bohaterów.

Uważam, że “Spacer na krawędzi” to dobry i wciągający thriller, który zasługuje na uwagę. Autorka umiejętnie uchwyciła zmętniałą atmosferę miasteczka i stworzyła pełnowartościowych bohaterów. Thrillery czytam sporadycznie, jednak po pozycjach takich jak ta, coraz bardziej przekonuje się do tego gatunku.

 

 

 

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *