O książkach,  Wydawnictwo ZNAK

PRZEDPREMIEROWO “Nie wszystko stracone” – Danielle Steel

 

Sydney to dojrzała kobieta, która wiedzie spokojne życie przy boku swego męża Andrew. Ma dwójkę dzieci z pierwszego małżeństwa, dwie córki Sabrinę i Sophie. Jej obecny mąż również posiada dzieci z była żona, a są to bliźniaczki, które nie darzą sympatią obecnej partnerki ojca. Andrew stara się ze wszystkich sił aby Sydney i jej dzieciom stworzyć odpowiednie warunki i otacza je swoją opieką. Kobieta za namową męża porzuca pracę projektantki, dzięki czemu może spędzać więcej czasu z córkami i oddać się całkowicie rodzinie. Mają wszystko czego zapragną, sytuacja finansowa mężczyzny jest zadowalająca i stabilna. Wiodą życie na wysokim poziomie i nie muszą martwić się o przyszłość. Do czasu, gdy do Sydney dociera wstrząsająca informacja o tragicznym wypadku, w której ginie jej mąż. Nieoczekiwanie traci miłość swojego życia, a to jeszcze nie koniec złych wieści. Prawnik powiadamia kobietę, że Andrew przez te wszystkie lata małżeństwa nie zaktualizował swego testamentu, co oznacza, że została pozbawiona wszystkiego co dzieliła ze swoim partnerem. Jedyne co jej pozostało to mała mieszkanie w Paryżu, wspólne konto, na którym pozostało niewiele oszczędności i trochę osobistych rzeczy. Dom, w którym mieszkali przez tyle lat, stal się własnością bliźniaczek. Sydney musi w ciągu kilku tygodni wyprowadzić się z posiadłości i zacząć życie na nowo. Jak poradzi sobie z nową, trudna sytuacją?

 

“Nie mogła się teraz oglądać za siebie ani patrzeć w dół – było tak, jakby wspinała się po skalę, trzymając się jej ledwie paznokciami. Musiała przeć na przód, aż dotrze do punktu, w którym poczuje się dość bezpiecznie, by przestać. To jeszcze nie był ten moment. Pod nią wciąż ziała przepaść, a ona bała się, ze spadnie.”

 

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Danielle Steel. Jej dorobek pisarski jest naprawdę imponujący, dlatego byłam ciekawa jak prezentuje się jej styl i jaką historię ma nam do opowiedzenia w “Nie wszystko stracone”. Bohaterką powieści jest kobieta, która w wieku czterdziestu dziewięciu lat zostaje wdowa. Pozbawiona domu i pieniędzy musi w jednej chwili zorganizować sobie życie na nowo. W między czasie zmaga się z tęsknota za utraconą miłościa. Powoli narasta w niej złość na zmarłego męża, ponieważ po części obarcza go winą za sytuację w jakiej się znalazła. Uważa, że niezaktualizowanie testamentu to poważne niedopatrzenie i oznaka nieodpowiedzialności, z drugiej strony tłumaczy to tym, że mąż nie spodziewał się, że jego życie skończy się tak wcześnie. Nie chce pomocy od córek, stara się radzić sobie ze wszystkim sama. Musi znaleźć pracę, co okazuje się trudnym zadaniem ze względu na wiek Sydney. Po tylu latach jej branża bardzo się zmieniła, zostały wprowadzone nowoczesne metody projektowania, o których nie ma pojęcia. Z powodu braku zatrudnienia i powoli kończących się jej pieniędzy zmuszona jest wynająć, bądź sprzedać mieszkanie w Paryżu. Podczas podróży do stolicy nawiązuje znajomość z mężczyzną, który jest właścicielem firmy projektującej tanią odzież, proponuje jej współpracę. Sydney nie jest świadoma, że to dopiero początek jej problemów.

 

Książka napisana jest bardzo prostym językiem, a styl autorki jest lekki. Bardzo szybko się ją czytało, jednak momentami miałam wrażenie, że Danielle Steel zapętla się w swojej opowieści. że dany fragment czytam po raz kolejny i stanowi on zupełnie niepotrzebne  zapełnienie fabuły. Dzięki narracji trzecioosobowej, do tego prowadzonej z kilku punktów widzenia, łatwiej nam zapoznać się z motywami bohaterów i poznać ich charaktery. Fabuła z początku trochę monotonna, z czasem nabiera nowego wymiaru i pojawia się w niej nieoczekiwany zwrot akcji. Pomimo przeszkód na jakie natrafiła główna bohaterka i tragedii jaka ją spotkała, cała historia przedstawiała się dość baśniowo, czasami nawet absurdalnie. Co nie zmienia faktu, że autorka porusza w niej istotne kwestie. Pokazuje, że trzeba walczyć z pojawiającymi się przeciwnościami i warto mieć nadzieję na lepsze jutro. Z drugiej strony uświadamia nam, że w jednej chwili nasze życie może drastycznie się zmienić. Jestem świadoma, że nasza przyszłość jest nieokreślona, ale takie książki jak ta przypominają mi o tym, że trzeba się cieszyć nawet z najmniejszych sukcesów i doceniać chwilę, które możemy spędzić z bliskimi. Dobrze zobrazowana jest tu siła jaką niosą ze sobą prawdziwi przyjaciele i jak istotne jest ich wsparcie. Czasami główna bohaterka irytowała mnie ciągłym narzekaniem na swój los, chociaż tak naprawdę miała wciąż pieniądze, mieszkanie, które mogła sprzedać i dorosłe córki, które były skłonne jej pomóc. W końcu sama przekonała się, że jednak może być gorzej i zaczęła doceniać to co jej pozostało.

 

“(…) miała na zawsze zapamiętać, że życie może zmienić się w mgnieniu oka, bez ostrzeżenia. Nagle wszystko, co się zna i na czym się polega, może zostać człowiekowi odebrane i zniknąć. Wolność, zdrowie, ukochana osoba, pieniądze, spokój ducha.”

 

“Nie wszystko stracone” to historia o zmaganiu się z przeciwnościami losu, walce o sprawiedliwość, potędze przyjaźni i o tym, że  człowiek zdoła przetrwać wszystko, do czego będzie zmuszony. Polecam wszystkim, którzy chcą odpocząć przy niezobowiązującej lekturze.

 

 

 

 

 PREMIERA: 16.04.2018

Moja ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu ZNAK.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *